W skrócie
- Nie ma organów czepnych — pędy trzeba przywiązywać do pergoli, trejaża, łuku lub drutów rozpiętych na ścianie.
- O terminie cięcia decyduje powtarzalność kwitnienia odmiany, nie nazwa grupy: powtarzające tnie się przedwiośniem, kwitnące raz w roku — zaraz po przekwitnięciu.
- Pędów szkieletowych się nie skraca; tnie się pędy boczne do 2–3 oczek (10–15 cm) i wycina u nasady najstarsze pędy główne.
- Pęd prowadzony poziomo lub ukośnie kwitnie na całej długości, prowadzony pionowo — niemal wyłącznie u szczytu.
- Sadzić 30–45 cm od ściany i przechylić bryłę korzeniową w stronę podpory: grunt tuż przy murze pozostaje suchy nawet po deszczu.
Dane botaniczne
- Rodzina
- Różowate (Rosaceae)
- Wysokość
- 2–8 m
- Szerokość
- 1.5–3 m
- Pokrój
- Rozłożysty
- Tempo wzrostu
- Szybkie
- Stanowisko
- Słońce, Półcień
- Gleba
- Gliniasta, Próchniczna
- Odczyn
- pH 6–7
- Wilgotność
- Umiarkowana
- Kwitnienie
- Czerwiec–Wrzesień
- Mrozoodporność
- USDA 5a–9b
- Rozmnażanie
- Z sadzonek, Przez odkłady
Charakterystyka
Róża pnąca nie jest odrębnym gatunkiem, lecz określeniem obejmującym dwie grupy ogrodnicze wyróżniane po sposobie wzrostu: roślina tworzy kilka długich pędów szkieletowych, przyrastających w sezonie o 1–2 m i pełniących rolę stałego rusztowania, z którego co roku wyrastają krótkie pędy boczne z kwiatami. Pędy szkieletowe nie mają żadnych organów czepnych — ani wąsów jak winorośl, ani korzeni czepnych jak bluszcz, ani owijających się ogonków liściowych jak klematis. Róża zahacza jedynie kolcami o gałęzie i szorstkie powierzchnie, a po gładkiej ścianie zsuwa się, dlatego każdy pęd trzeba przywiązać do podpory. Liść jest nieparzystopierzasty, złożony zwykle z 5–7 ząbkowanych listków, u ramblerów częściej z 7–9. Obie grupy różnią się pokrojem. Climbery mają pędy grubsze i sztywne, dorastają zwykle 2,5–5 m, a kwiaty niosą duże, osadzone pojedynczo lub w luźnych gronach. Ramblery rosną znacznie silniej, do 5–8 m, mają pędy cieńsze i giętkie, a kwiaty drobne, zebrane po kilkanaście do kilkudziesięciu w gronie i rozwijające się zwykle w czerwcu–lipcu. W uprawie ważniejsza od pokroju jest jednak powtarzalność kwitnienia, bo to ona wyznacza termin cięcia — i jest cechą odmiany, nie grupy. Odmiany powtarzające zawiązują pąki na pędach bocznych wyrastających w bieżącym sezonie z pędu szkieletowego, dlatego tnie się je przedwiośniem; odmiany kwitnące raz w roku kwitną na pędach wyrosłych w poprzednim sezonie, dlatego tnie się je dopiero po przekwitnięciu. Reguła „climber równa się powtarzanie, rambler równa się jedno kwitnienie” jest wyłącznie przybliżeniem i ma wyjątki po obu stronach: „Flammentanz” to climber kwitnący raz w roku, a „Super Excelsa” — rambler powtarzający kwitnienie do jesieni. Przynależność do grupy nie wystarczy więc, by ustalić termin cięcia; trzeba znać rytm kwitnienia konkretnej odmiany. Cechą uprawową wspólną dla obu grup jest silna reakcja na ułożenie pędu. Pęd prowadzony pionowo zawiązuje pąki niemal wyłącznie przy wierzchołku, bo dominacja szczytowa hamuje przebudzenie oczek położonych niżej; ten sam pęd odgięty do poziomu albo poprowadzony ukośnie, spiralnie wokół słupa, wypuszcza pędy boczne na całej długości i kwitnie od podstawy po szczyt. Wiele odmian silnie pachnie, ale zapach jest cechą odmiany, nie grupy: mocno pachną między innymi „Zéphirine Drouhin” i „Compassion”, a część odmian o najlepszej zdrowotności liści ma zapach ledwie wyczuwalny. Tak samo wygląda wartość dla zapylaczy — pyłek jest dostępny wyłącznie w kwiatach pojedynczych i półpełnych, o widocznych pręcikach, natomiast odmiany gęsto pełne, o stu i więcej płatkach, są dla pszczół praktycznie bezwartościowe, bo pręciki są w nich przekształcone w płatki. Owoce zawiązują się tylko tam, gdzie przekwitłych kwiatów się nie usuwa, więc w praktyce pojawiają się jesienią przede wszystkim u odmian kwitnących raz w roku.
Popularne odmiany
- ‘New Dawn’
- Climber z 1930 roku, sport odmiany Dr. W. Van Fleet. Perłowo jasnoróżowe, półpełne kwiaty o widocznych pręcikach, kwitnienie powtarzane, zapach delikatny; wysokość około 3–4 m. Bardzo zdrowe liście i nietypowa dla róż tolerancja stanowisk półcienistych, w tym ściany północnej. Jako odmiana powtarzająca — cięcie przedwiośniem.
- ‘Zéphirine Drouhin’
- Róża bourbon z 1868 roku, prowadzona jako climber. Pędy niemal pozbawione kolców, kwiaty ciemnoróżowe, półpełne, silnie pachnące, kwitnienie powtarzane; około 3–4 m. Znosi półcień, ale liście bywają podatne na czarną plamistość i mączniaka, więc wymaga przewiewnego stanowiska.
- ‘Flammentanz’
- Hodowla Kordes z udziałem Rosa × kordesii w rodowodzie: nagroda ADR w 1952 roku, wprowadzona do handlu w 1955. Intensywnie czerwone, luźno pełne kwiaty z widocznymi żółtopomarańczowymi pręcikami — obficie, ale tylko raz w roku, w czerwcu; około 3–5 m. Bardzo mrozoodporna i zdrowa, zapach słaby, jesienią zawiązuje duże owoce. Jako odmiana jednorazowo kwitnąca tnie się ją po przekwitnięciu, nie przedwiośniem — mimo że jest climberem.
- ‘Sympathie’
- Hodowla Kordes, 1964, z grupy mieszańców Rosa × kordesii. Aksamitne, ciemnoczerwone, pełne kwiaty, kwitnienie powtarzane, wysokość około 3–4 m. Ceniona za zdrowotność błyszczących liści i odporność na mróz; zapach słaby. Cięcie przedwiośniem.
- ‘Rosarium Uetersen’
- Hodowla Kordes, 1977. Bardzo pełne, kwaterowane kwiaty o ponad stu płatkach, w ciepłym, intensywnie różowym odcieniu, zebrane w grona; kwitnienie powtarzane, wysokość około 2,5–3 m. Nazwana od ogrodu różanego w Uetersen, zapach delikatny. Kwiat tak pełny nie daje zapylaczom dostępu do pyłku.
- ‘Super Excelsa’
- Rambler powtarzający kwitnienie, wyhodowany przez Karla Hetzla w latach 80. XX wieku z klasycznej odmiany Excelsa. Drobne, karminoworóżowe kwiaty w licznych gronach, pędy giętkie, około 2–3 m — jedna z niewielu odmian ramblerowych nadających się na niewielki łuk lub słupek. Jako odmiana powtarzająca tnie się ją przedwiośniem, a nie latem po kwitnieniu jak ramblery jednorazowe.
Uprawa i pielęgnacja
Podlewanie
Podlewać rzadziej, ale obficie, wprost pod nasadę pędów. Rośliny prowadzone na ścianie stoją w cieniu opadowym muru i przez pierwsze dwa sezony wymagają podlewania nawet wtedy, gdy reszta ogrodu jest wilgotna.
Nawożenie
Zaprzestać nawożenia azotem od sierpnia, aby długie przyrosty zdążyły zdrewnieć przed zimą — niezdrewniałe wierzchołki przemarzają jako pierwsze.
Sadzenie
Żyzna, próchniczna i przepuszczalna gleba. Sadzić 30–45 cm od ściany, przechylając bryłę korzeniową w stronę podpory, z miejscem okulizacji 3–5 cm pod powierzchnią gleby. Podporę (druty, kratę, trejaż, pergolę) zamontować przed posadzeniem rośliny.
Przycinanie
Pędów szkieletowych nie skraca się w żadnej z grup: tnie się pędy boczne do 2–3 oczek (mniej więcej 10–15 cm od pędu głównego), a roślinę odmładza, wycinając u samej nasady jeden–dwa najstarsze, wyczerpane pędy szkieletowe i przywiązując na ich miejsce młode przyrosty. U odmian kwitnących raz w roku ten sam zabieg wykonuje się latem, zaraz po przekwitnięciu, wycinając przy ziemi część najstarszych, przekwitłych pędów i przywiązując tegoroczne. W obu przypadkach pędy prowadzi się poziomo lub ukośnie.
Rośliny towarzyszące
Dobre sąsiedztwo
Róża pnąca nie ma organów czepnych i bez podpory oraz corocznego przywiązywania pędów kładzie się na ziemi — konstrukcję montuje się przed posadzeniem rośliny.
Klasyczne zestawienie na jednej konstrukcji: klematis kwitnie w innym rytmie i przedłuża efekt ozdobny; sadzony po przeciwnej stronie podpory nie konkuruje bezpośrednio o strefę korzeniową.
Niska bylina o zbliżonych wymaganiach świetlnych maskuje ogołacającą się z wiekiem podstawę pędów, nie zacieniając ich górnej części.
Silny zapach lawendy ogranicza nalot mszyc na róże; wymaga jednak własnej, suchszej strefy podlewania, bo nie znosi tak częstego nawożenia i podlewania jak róża.
Złe sąsiedztwo
Brak cyrkulacji powietrza za pędami sprzyja mączniakowi prawdziwemu i czarnej plamistości, a pas gruntu tuż przy murze pozostaje suchy nawet po deszczu.
Zmęczenie gleby po różach sprawia, że nowo posadzone rośliny słabo się przyjmują — konieczna jest wymiana podłoża na głębokość i szerokość około 40 cm.
Gęsty żywopłot lub drzewo tuż przy podporze zacienia pędy i silnie konkuruje o wodę w tej samej warstwie gleby, co przekłada się na słabe kwitnienie róży.
Poziom dowodu wskazuje, czy zależność jest poparta badaniami, obserwacją czy tradycją ogrodniczą.
Choroby i szkodniki
Czarne lub ciemnobrązowe plamy z postrzępionymi brzegami na liściach róż, wokół których blaszka żółknie. Porażone liście masowo opadają, osłabiając roślinę i ograniczając kwitnienie. Choroba nasila się w wilgotne lata i przy słabej przewiewności. Plamy są zwykle okrągłe, o średnicy od kilku milimetrów do ok. 1–1,5 cm, a ich najważniejszą cechą rozpoznawczą jest promieniście strzępiasty, pierzasty brzeg — grzybnia rozrasta się pod skórką liścia we wszystkie strony, dając charakterystyczne „gwiazdkowate” obrzeże (stąd niemiecka nazwa Sternrußtau). Przy silnym porażeniu plamy zlewają się w większe, nieregularne pola, a otaczające je żółknięcie obejmuje coraz większą część blaszki, aż cały liść staje się żółty i opada. Na górnej stronie plam pojawiają się drobne, ciemne owocnikowania konidialne (acerwulusy), natomiast spód liścia pozostaje bez nalotu. Objawy występują najpierw na dolnych, najstarszych liściach i stopniowo przesuwają się ku górze krzewu, ponieważ zarodniki przenoszone są z rozpryskami wody z gleby i niżej położonych liści. Na młodych, zielonych pędach mogą pojawić się drobne, purpurowoczerwone przebarwienia i plamki. Do kiełkowania zarodników i zakażenia konieczne jest długotrwałe, kilkugodzinne zwilżenie liści, dlatego choroba wybucha po ciepłych, deszczowych okresach. Powtarzająca się defoliacja wyczerpuje krzew, ogranicza kwitnienie i pogarsza zimotrwałość.
Mączniak prawdziwyBiały, mączysty nalot na liściach, pędach i pąkach. Liście żółkną, deformują się i przedwcześnie opadają. Nalot rozwija się na obu stronach blaszki, często dobrze widoczny od góry, i daje się łatwo zetrzeć palcem — to powierzchniowa grzybnia ektopasożyta, czerpiąca składniki z komórek skórki za pomocą ssawek (haustoriów). Początkowo widoczne są pojedyncze, okrągłe, białe plamki, które z czasem zlewają się i pokrywają całą powierzchnię liści oraz młode przyrosty. Najbardziej podatne są liście młode i tegoroczne pędy; silne porażenie powoduje ich marszczenie, sztywnienie i zahamowanie wzrostu, a na pąkach — deformację lub zamieranie kwiatów. Na owocach niektórych gatunków (agrest, jabłoń, dyniowate) nalot pozostawia ordzawienia lub skorzawiałą powłokę. Pod koniec sezonu w obrębie nalotu pojawiają się drobne, ciemne owocniki (chasmotecja, dawniej nazywane klejstotecjami) — zimujące struktury patogena. Choroba dotyka wielu roślin, m.in. róż, dębu, ligustru, bzu, dyniowatych, zbóż, winorośli, jabłoni, agrestu, floksów i jeżówek, przy czym każdego z tych żywicieli poraża wyspecjalizowany gatunek grzyba.
RdzaRdzawopomarańczowe lub brunatne, pylące skupiska zarodników na spodniej stronie liści, którym na wierzchu odpowiadają żółte plamy. Silnie porażone liście żółkną i przedwcześnie opadają, roślina słabnie. Dotyczy m.in. róż, malw, a niektóre rdze mają żywiciela pośredniego (np. rdza gruszy — jałowiec). Krostki (skupiska zarodników letnich, tzw. urediniów) przebijają skórkę liścia i uwalniają pomarańczowo-rdzawy proszek, który ściera się na palec — to najpewniejsza cecha rozpoznawcza. W pełni lata pojawiają się głównie na spodzie blaszki, wzdłuż nerwów i na ogonkach, u niektórych gatunków także na zielonych pędach i działkach kielicha. Późną jesienią skupiska ciemnieją do brunatnoczarnych — to zarodniki przetrwalnikowe (telia), którymi grzyb zimuje na resztkach roślin. Rdze cechuje wąska specjalizacja: dana rdza poraża zwykle jeden gatunek lub rodzaj żywiciela, dlatego rdza róży, malwy oraz prawoślazu, fasoli, pora i czosnku, mięty, pelargonii czy trawnika to różne, niewymienne grzyby. Objaw ogólny — żółknięcie i przedwczesne opadanie liści — osłabia roślinę, ogranicza kwitnienie i plonowanie, rzadko jednak zabija ją w ciągu jednego sezonu.
MszyceDrobne (1–3 mm) owady o miękkim ciele, zielone, czarne lub różowe, żerujące gromadnie na młodych pędach i spodniej stronie liści. Wydzielają lepką rosę miodową. Cechą diagnostyczną odróżniającą mszyce od innych drobnych owadów ssących jest para syfonów (rurkowatych wyrostków) na końcu odwłoka oraz ogonek (cauda); w jednej kolonii występują zwykle formy bezskrzydłe (dzieworodne samice) obok uskrzydlonych migrantek, które latem nalatują na nowe rośliny. Latem mszyce rozmnażają się dzieworodnie i żyworodnie, w wielu pokoleniach, dzięki czemu populacja narasta lawinowo; jesienią u wielu gatunków pojawia się pokolenie płciowe składające zimujące jaja na żywicielu, a gatunki dwudomowe przenoszą się między żywicielem zimowym (często drzewem lub krzewem) a letnim (rośliną zielną). Objawy żerowania to skręcanie, kędzierzawienie i deformacja młodych liści, zahamowanie wzrostu, żółknięcie oraz opadanie pąków i zawiązków. Obfita rosa miodowa oblepia liście, a rozwijający się na niej grzyb czerni sadzakowej tworzy czarny nalot ograniczający fotosyntezę; rosą miodową żywią się mrówki, które w zamian bronią kolonii przed drapieżcami. Mszyce są też ważnymi wektorami wirusów roślinnych (m.in. mozaik), przenosząc je z rośliny na roślinę już podczas krótkiego kłucia próbnego.
PrzędziorkiMaleńkie (0,3–0,5 mm) pajęczaki, trudne do dostrzeżenia gołym okiem, żerujące na spodniej stronie liści. Objawy: drobne, jasne plamki (nakłucia), z czasem liście szarzeją, żółkną i zasychają. Przy silnym porażeniu widoczna delikatna pajęczyna. Rozwojowi sprzyja ciepłe, suche powietrze — częsty problem roślin doniczkowych zimą przy grzejnikach. Przędziorki nie są owadami, lecz roztoczami z rodziny Tetranychidae — dorosłe osobniki mają 8 odnóży (larwy tylko 6). Najpospolitszy w uprawach jest przędziorek chmielowiec (Tetranychus urticae): żółtozielone samice noszą po bokach ciała dwie ciemne plamy, a zimujące samice przebarwiają się na pomarańczowoczerwono. W sadach częsty jest przędziorek owocowiec (Panonychus ulmi), którego czerwone jaja zimują gromadnie na korze pędów. Mechanizm żerowania: roztocze nakłuwają komórki skórki i miękiszu spodu liścia i wysysają ich zawartość, a opróżnione komórki wypełniają się powietrzem — stąd charakterystyczne, srebrzysto-szare, drobne cętkowanie widoczne od góry blaszki (przypomina mozaikowe odbarwienie). Przy dużej liczebności liście brązowieją, zwijają się i przedwcześnie opadają, a cała roślina słabnie i traci przyrosty. Gęsta pajęczyna snuta między liśćmi i wierzchołkami pędów pojawia się dopiero przy zaawansowanym ataku i jest sygnałem ryzyka rozwleczenia szkodnika na sąsiednie rośliny. Cykl rozwojowy jest bardzo szybki w cieple i suszy — w temperaturze 25–30°C jedno pokolenie może zamknąć się w 1–2 tygodnie, stąd liczne pokolenia w sezonie i gwałtowne, wykładnicze narastanie populacji. Samice składają kuliste, przezroczyste jaja na spodzie liści. Zimują zapłodnione samice (w szczelinach kory, ściółce i resztkach roślinnych) lub — u przędziorka owocowca — jaja na korze. Wczesne porażenie łatwo przeoczyć; w diagnostyce pomaga strząśnięcie liścia nad białą kartką (widoczne wędrujące punkciki) albo obejrzenie spodu liścia przez lupę.
WciornastkiBardzo drobne (1–2 mm), smukłe i wydłużone owady o strzępiastych (frędzlastych) skrzydłach, barwy żółtej, brązowej lub czarnej; larwy jasnożółte i bezskrzydłe. Wysysają sok z komórek liści, płatków i pąków. Objawy: srebrzyste lub srebrzystoszare smugi i plamy na liściach, drobne czarne kropki odchodów oraz deformacje i zniekształcenia młodych liści, pąków i kwiatów. Szczególnie groźne pod osłonami i na roślinach doniczkowych; niektóre gatunki przenoszą wirusy roślin. Srebrzysty połysk powstaje wtedy, gdy szkodnik wyssie zawartość komórek skórki — puste, wypełnione powietrzem komórki odbijają światło jak metaliczne smugi; towarzyszą im lśniące czarne kropki odchodów, które odróżniają żerowanie wciornastków od większości innych szkodników ssących. Aparat gębowy jest kłująco-ssący i asymetryczny (tylko jedna żuwaczka), więc owad najpierw drapie tkankę, a potem wysysa wypływający sok. Na kwiatach żerowanie daje białe lub brunatne przebarwienia i deformacje płatków — dotkliwe na różach, chryzantemach, storczykach i cyklamenach. Cykl rozwojowy jest krótki i w ciepłych warunkach pokolenia zachodzą na siebie: samice składają jaja wkłute w tkankę rośliny, larwy (dwa stadia) żerują na liściach, po czym spadają do gleby lub ściółki, gdzie przechodzą przez nieruchliwe stadia przedpoczwarki i poczwarki. Do najgroźniejszych należą wciornastek zachodni (Frankliniella occidentalis) — kluczowy szkodnik szklarniowy i wektor tospowirusów (m.in. brązowej plamistości pomidora, TSWV) — oraz wciornastek tytoniowiec (Thrips tabaci). Wirusy pobierają wyłącznie larwy, a przenoszą je dorosłe, dlatego ograniczanie larw zmniejsza też ryzyko infekcji wirusowych.
Pilarze (błonkówki roślinożerne)Larwy bardzo przypominają gąsienice motyli, ale mają więcej par odnóży odwłokowych (sześć i więcej) oraz pojedyncze oczka po bokach głowy, co pozwala je odróżnić. Żerują często gromadnie, szkieletując liście lub zjadając je do nerwów, i potrafią ogołocić krzew agrestu czy porzeczki w ciągu kilku dni. Żywicielami są agrest, porzeczka, róża, śliwa i sosna. Objawy: oprócz gołożerów na liściach larwy gatunków owocowych (np. u śliwy) wgryzają się w młode zawiązki owoców, powodując ich opadanie. Dorosłe pilarze to niewielkie (kilkumilimetrowe) błonkówki bez wyraźnej „talii osowej” — odwłok szeroko przylega do tułowia, co odróżnia je od os i pszczół; samice mają piłkowate pokładełko (stąd nazwa „pilarze”), którym nacinają tkankę liścia lub zawiązka owocu i składają jaja do jej wnętrza. Larwy są najczęściej zielone, upodobnione barwą do liścia, u części gatunków z ciemnymi brodawkami lub plamkami; ich posuwki są pozbawione haczyków czepnych, jakie mają gąsienice motyli, a zaniepokojone larwy wielu gatunków unoszą tylny koniec ciała w charakterystyczną literę „S”. Najgroźniejsze grupy to: pilarznica agrestowa (Nematus ribesii) na agreście i porzeczce, ogałacająca krzew od środka; śluzownice (rodzaj Caliroa) na gruszy, wiśni i śliwie, których oślizłe, przypominające ślimaczki larwy wygryzają górną skórkę liścia (okienkowanie), przez co liść brązowieje jak przypalony; pilarze owocowe z rodzaju Hoplocampa na śliwie i jabłoni, drążące korytarze w młodych zawiązkach i pozostawiające wilgotne, cuchnące odchody; oraz borecznikowate (Diprion, Neodiprion) na sośnie, żerujące gromadnie na igłach. Cykl rozwojowy: dorosłe wylatują wiosną, larwy żerują kilka tygodni, po czym schodzą do gleby lub ściółki, gdzie przepoczwarzają się w kokonie i zimują jako larwa (przedpoczwarka); zależnie od gatunku rozwija się 1–3 pokoleń w sezonie.
Toksyczność
| Dla kogo | Poziom | Uwagi |
|---|---|---|
| Ludzie | Brak | — |
| Psy | Lekka | Kolce mogą powodować urazy mechaniczne; płatki i liście nie są trujące. |
| Koty | Brak | — |
Historia i pochodzenie
Pnące formy róż uprawiano w Europie na długo przed hodowlą nowoczesną — należą do nich róże bourbon i noisette z pierwszej połowy XIX wieku, w tym niemal bezkolcowa „Zéphirine Drouhin”, wprowadzona we Francji w 1868 roku i sadzona do dziś. Przełomem dla dzisiejszych ramblerów było sprowadzenie do Europy i Ameryki wschodnioazjatyckich gatunków płożących i pnących, przede wszystkim Rosa multiflora oraz Rosa wichuraiana. Po nich odmiany ramblerowe odziedziczyły giętkie pędy, drobne kwiaty w wielkich gronach i ogromną siłę wzrostu; z krzyżówek z udziałem R. wichuraiana powstały na początku XX wieku klasyczne „Dorothy Perkins” (1901) i „Excelsa” (1909). Osobną linię otworzył niemiecki hodowca Wilhelm Kordes, uzyskując w latach 40. XX wieku mieszańca oznaczanego jako Rosa × kordesii — źródło mrozoodporności i zdrowotności liści przekazanej odmianom takim jak „Flammentanz” (nagroda ADR w 1952 roku, wprowadzona do handlu w 1955) czy „Sympathie” (1964), które do dziś stanowią trzon oferty szkółek w Europie Środkowej. Najbardziej rozpoznawalną różą pnącą pozostaje jednak amerykańska „New Dawn”, sport odmiany „Dr. W. Van Fleet” zgłoszony w 1930 roku: objęto ją amerykańskim patentem roślinnym o numerze 1 — jako pierwszą roślinę w historii tego rejestru — a w 1997 roku wpisano do galerii sław Światowej Federacji Towarzystw Różanych.
Zastosowanie
Róża pnąca jest rośliną konstrukcyjną — o podporze decyduje się przed sadzeniem, bo po kilku latach zdrewniałego pędu szkieletowego nie da się już przełożyć bez złamania. Na ścianie stosuje się poziome druty w rozstawie 30–45 cm, odsunięte od tynku o kilka centymetrów na dystansach, żeby za pędem mogło przepływać powietrze. Na pergoli, łuku i trejażu pędy przywiązuje się miękkim sznurkiem lub taśmą, wiążąc ósemką, tak by pętla nie zaciskała się na grubiejącym z roku na rok pędzie. Gładki metalowy słupek bez oplotu nie jest podporą — roślina nie ma się czym zaczepić. Sadzi się wiosną (kwiecień–maj) lub jesienią (wrzesień–październik), w rozstawie 2–3 m, w odległości 30–45 cm od ściany i z bryłą korzeniową przechyloną w stronę podpory. Pas gruntu tuż przy murze pozostaje suchy nawet po długim deszczu i jest najczęstszą przyczyną słabego wzrostu roślin posadzonych przy budynku. Miejsce okulizacji zagłębia się 3–5 cm pod powierzchnię gleby, tak samo jak u róż krzewiastych — róże pnące rozmnaża się handlowo głównie przez okulizację na podkładce, a w ogrodzie najprościej przez odkłady lub sadzonki zdrewniałe. W pierwszych dwóch–trzech latach rośliny praktycznie się nie tnie: buduje się szkielet, rozprowadzając kolejne długie pędy wachlarzowo i możliwie poziomo. Dopiero potem wchodzi rutyna cięcia, a o jej terminie decyduje rytm kwitnienia odmiany, nie jej nazwa grupowa: odmiany powtarzające tnie się przedwiośniem, odmiany kwitnące raz w roku — zaraz po przekwitnięciu. Przekwitłe kwiaty odmian powtarzających usuwa się, żeby podtrzymać kolejne rzuty kwitnienia; u odmian jednorazowych można je zostawić i uzyskać jesienią owoce, chętnie zjadane przez ptaki. Na zimę podstawę kopczykuje się ziemią lub kompostem na wysokość 20–25 cm; pędów z podpory zwykle się nie zdejmuje. Klasycznym partnerem na wspólnej konstrukcji jest klematis, sadzony po drugiej stronie podpory. U podstawy róży, ogołacającej się z wiekiem od dołu, sprawdzają się niskie byliny sadzone co najmniej 40 cm od pędów.
Ciekawostki
- „New Dawn” jest pierwszą rośliną objętą amerykańskim patentem roślinnym — w 1931 roku otrzymała w nowo utworzonym rejestrze numer 1.
- Odginanie pędu do poziomu nie jest zabiegiem estetycznym, lecz fizjologicznym: osłabia dominację szczytową, dzięki czemu przebudzają się oczka na całej długości pędu i kwiaty pojawiają się także nisko, na wysokości wzroku.
- „Zéphirine Drouhin”, wprowadzona w 1868 roku, ma pędy niemal pozbawione kolców — dlatego od ponad półtora wieku sadzi się ją przy furtkach, ścieżkach i wejściach, gdzie o pędy ociera się przechodzień.
- Ramblery odziedziczyły siłę wzrostu po wschodnioazjatyckich gatunkach Rosa multiflora i Rosa wichuraiana — stąd odmiany, które przerastają niewielki łuk ogrodowy w kilka sezonów i sięgają korony starego drzewa.
- Podział na climbery i ramblery nie pokrywa się z podziałem na odmiany powtarzające i jednorazowo kwitnące — istnieją zarówno climbery kwitnące raz w roku („Flammentanz”), jak i ramblery kwitnące do jesieni („Super Excelsa”, wyhodowana przez Karla Hetzla).
Najczęstsze pytania
Czy różę pnącą tnie się tak samo jak wielkokwiatową?
Nie — i to najczęstszy błąd. Róże wielkokwiatowe tnie się najostrzej, skracając pędy do 3–5 zdrowych oczek, czyli mniej więcej 10–15 cm nad ziemią; róże rabatowe (floribunda) nieco łagodniej, do około 15–20 cm, przy czym część pędów zostawia się dłuższych, żeby zachować szkielet krzewu. U róży pnącej pędów szkieletowych w ogóle się nie skraca — to one niosą kwitnienie przez wiele lat. Tnie się wyłącznie pędy boczne, do 2–3 oczek (mniej więcej 10–15 cm od pędu głównego), a roślinę odmładza się, wycinając u samej nasady jeden lub dwa najstarsze, wyczerpane pędy szkieletowe i przywiązując na ich miejsce młode przyrosty.
Kiedy ciąć różę pnącą — przedwiośniem czy po kwitnieniu?
Decyduje powtarzalność kwitnienia odmiany, a nie to, czy jest opisana jako climber, czy jako rambler. Odmiana powtarzająca kwitnienie zawiązuje pąki na pędach bocznych wyrosłych w bieżącym sezonie, więc tnie się ją przedwiośniem, w lutym–marcu, przed ruszeniem wegetacji. Odmiana kwitnąca raz w roku kwitnie na pędach z poprzedniego sezonu, więc tnie się ją dopiero po przekwitnięciu, latem, wycinając przy ziemi część najstarszych pędów i przywiązując tegoroczne przyrosty. Przynależność do grupy jest tylko przybliżeniem: większość climberów powtarza kwitnienie, a większość ramblerów kwitnie raz, ale są wyjątki po obu stronach — „Flammentanz” to climber kwitnący jednorazowo (cięcie po kwitnieniu), a „Super Excelsa” to rambler powtarzający (cięcie przedwiośniem). Jeśli nie znasz odmiany, obserwuj roślinę przez sezon: kwitnienie powracające w sierpniu i wrześniu oznacza odmianę powtarzającą.
Jak rozróżnić climbera od ramblera?
Po pokroju i kwiatostanie, nie po terminie kwitnienia. Climber ma pędy grubsze i sztywne, dorasta zwykle 2,5–5 m, a kwiaty niesie duże, osadzone pojedynczo lub po kilka. Rambler rośnie silniej, do 5–8 m, ma pędy cieńsze i giętkie, dające się owinąć wokół słupa, a kwiaty drobne, zebrane po kilkanaście do kilkudziesięciu w gronie; liść ma częściej złożony z 7–9 listków zamiast 5–7. Rozróżnienie przydaje się przy doborze podpory — rambler przerasta niewielki łuk w kilka sezonów — natomiast do ustalenia terminu cięcia potrzebna jest inna informacja: czy odmiana powtarza kwitnienie.
Dlaczego róża pnąca kwitnie tylko u góry, przy szczycie pędów?
Prawie zawsze przyczyną jest pionowe prowadzenie pędów. Pęd rosnący pionowo zawiązuje pąki niemal wyłącznie przy wierzchołku, bo dominacja szczytowa hamuje przebudzenie oczek położonych niżej. Odgięcie pędu do poziomu albo poprowadzenie go ukośnie, spiralnie wokół słupa, przerywa tę dominację i uruchamia pędy boczne na całej długości. Pędy układa się, gdy są jeszcze giętkie — w pierwszym lub drugim roku po posadzeniu; pędu zdrewniałego nie da się już bezpiecznie odgiąć.
Czy róża pnąca sama wspina się po ścianie lub siatce?
Nie. W przeciwieństwie do bluszczu (korzenie czepne), winobluszczu (przylgi) czy klematisa (owijające się ogonki liściowe) róża nie ma żadnych organów czepnych — zahacza wyłącznie kolcami o gałęzie i szorstkie powierzchnie. Bez podpory i przywiązania pędy odchylają się i kładą na ziemi. Potrzebne są poziome druty na ścianie, krata, trejaż, łuk albo pergola, a nowe przyrosty trzeba przywiązywać co roku.
Jak zabezpieczyć różę pnącą na zimę?
Po pierwszych przymrozkach podstawę rośliny kopczykuje się ziemią lub kompostem na wysokość 20–25 cm, tak by przykryć miejsce okulizacji. Pędów rozprowadzonych na podporze zwykle się nie zdejmuje; w rejonach o ostrych zimach warto owinąć agrowłókniną najmłodsze, najsłabiej zdrewniałe wierzchołki, bo przemarzają jako pierwsze. Cięcia nie wykonuje się jesienią — przemarznięte końcówki usuwa się dopiero przedwiośniem, gdy widać zasięg uszkodzeń. Kopczyk rozgarnia się w marcu lub kwietniu, po ustąpieniu silnych mrozów.
Źródła
- RHS — Climbing and rambling roses: pruning and trainingInstytucja / ogród botaniczny
- Plants of the World Online (POWO) — Rosa L.Baza danych (GBIF, POWO…)
- ADR — Allgemeine Deutsche RosenneuheitenprüfungInstytucja / ogród botaniczny
Moja notatka
Prywatna notatka do tej rośliny — zapisywana w Twojej przeglądarce.