W skrócie
- Kwiaty zebrane w grona po kilka do kilkunastu na pędzie — to cecha rozstrzygająca o przynależności do grupy, nie wielkość krzewu.
- Cięcie wiosenne jest łagodniejsze niż u róż wielkokwiatowych: najsilniejsze pędy skraca się do 25–30 cm nad ziemią, a słabsze niżej; róże wielkokwiatowe tnie się do 10–15 cm od nasady.
- Przekwitłe kwiatostany usuwa się w całości, nad pierwszym w pełni wykształconym liściem — nie wyłamuje się pojedynczych kwiatów.
- Sadzi się gęściej niż róże wielkokwiatowe: co 40–60 cm, zwykle 3–5 krzewów jednej odmiany na metr kwadratowy.
- Kwitnie powtarzalnie na przyrostach bieżącego roku, od czerwca do pierwszych przymrozków, zwykle do października.
Dane botaniczne
- Rodzina
- Różowate (Rosaceae)
- Wysokość
- 0.5–1.5 m
- Szerokość
- 0.4–1 m
- Pokrój
- Wyprostowany
- Tempo wzrostu
- Umiarkowane
- Stanowisko
- Słońce
- Gleba
- Gliniasta, Próchniczna
- Odczyn
- pH 6–7
- Wilgotność
- Umiarkowana
- Kwitnienie
- Czerwiec–Październik
- Mrozoodporność
- USDA 5a–9b
- Rozmnażanie
- Z sadzonek, Przez odkłady
Charakterystyka
Krzew o wzniesionym, gęsto rozgałęzionym pokroju, dorastający zwykle do 0,5–1,0 m wysokości i 0,4–0,8 m szerokości; odmiany najsilniejsze, jak Schneewittchen, dochodzą do około 1,5 m wysokości i około 1 m szerokości. O przynależności do grupy nie decyduje jednak wielkość krzewu, lecz budowa kwiatostanu: pąki osadzone są w wielokwiatowych gronach po kilka do kilkunastu na szczycie pędu i otwierają się kolejno, dzięki czemu jedno grono pozostaje ozdobne przez wiele dni. Pojedynczy kwiat ma zwykle 5–8 cm średnicy — wyraźnie mniej niż 10–12 cm typowe dla róż wielkokwiatowych — i bywa pojedynczy, półpełny albo pełny, zależnie od odmiany; łączna powierzchnia kwiatów otwartych jednocześnie jest za to większa, stąd mocniejszy efekt masowy. Pojedyncze odmiany, jak Amber Queen, dorównują średnicą kwiatu różom wielkokwiatowym — o przynależności do grupy przesądza wtedy grono, a nie rozmiar pojedynczego kwiatu. Liść jest nieparzystopierzasty, złożony zwykle z 5–7 ząbkowanych, błyszczących listków. Pędy są sztywne i kolczaste, a krzew rozgałęzia się nisko, przez co ogołaca się u dołu wolniej niż róża wielkokwiatowa. Kwitnienie jest powtarzalne i zachodzi na przyrostach bieżącego roku: po najobfitszej fali w czerwcu roślina wypuszcza kolejne pędy kwiatowe i kwitnie z przerwami do pierwszych przymrozków. Zapach jest cechą odmiany, a nie całej grupy: obok odmian praktycznie bezwonnych występują intensywnie pachnące, jak żółta Friesia czy korzennie pachnąca Amber Queen — dlatego zapachu nie zakłada się dla grupy, tylko sprawdza dla konkretnej odmiany. Dla zapylaczy liczy się budowa kwiatu: w odmianach pełnych pręciki są w dużej mierze przekształcone w płatki, więc realny pożytek dają wyłącznie odmiany pojedyncze i półpełne — dla grupy jako całości pożytek pszczeli pozostaje niewielki. Wymaga pełnego słońca (minimum 6 godzin dziennie), stanowiska przewiewnego, lecz osłoniętego od silnego wiatru, i żyznej, próchnicznej gleby o odczynie od lekko kwaśnego do obojętnego, w przedziale 6,0–7,0; źle znosi grunt podmokły oraz zbity i wydeptany. Materiał szkółkarski to niemal wyłącznie odmiany okulizowane na podkładce (najczęściej Rosa canina lub Rosa laxa), stąd wymóg zagłębiania miejsca okulizacji i wyrywania dziczek wybijających poniżej niego. Gęste grono ma jedną wadę praktyczną: przekwitłe płatki zbijają się w jego wnętrzu i w mokre lata stają się punktem wyjścia dla szarej pleśni.
Popularne odmiany
- ‘Schneewittchen’
- Odmiana Kordesa z 1958 roku, w krajach anglojęzycznych znana jako Iceberg, we Francji jako Fée des Neiges. Białe, półpełne kwiaty w dużych gronach, zapach lekki. Rośnie silniej niż typowa róża rabatowa — do około 1,2–1,5 m wysokości i około 1 m szerokości — i lepiej niż większość grupy znosi lekkie ocienienie. W 1983 roku wpisana do Różanej Galerii Sław Światowej Federacji Towarzystw Różanych.
- ‘Friesia’
- Odmiana Kordesa (nazwa hodowlana KORresia), w obrocie międzynarodowym także jako Sunsprite. Czyste, nieblaknące żółte kwiaty i silny, słodki zapach — jedna z najbardziej pachnących róż rabatowych. Krzew zwarty, około 0,6–0,8 m. Odznaczona niemieckim wyróżnieniem ADR.
- ‘Lilli Marleen’
- Odmiana Kordesa z 1959 roku (KORlima). Ciemnoczerwone, półpełne kwiaty w gęstych gronach, dobrze znoszące deszcz; zapach słaby. Niski, zwarty krzew około 0,5–0,7 m — klasyczna róża do niskich obsadzeń rabatowych i obwódek. Wyróżniona ADR.
- ‘Nina Weibull’
- Duńska odmiana z hodowli Poulsena, wprowadzona w latach sześćdziesiątych. Ciemnoczerwone kwiaty w licznych gronach, zapach śladowy. Ceniona przede wszystkim za niezawodność w chłodniejszym klimacie i dobrą zdrowotność liści; krzew niski i zwarty, około 0,5–0,7 m.
- ‘Leonardo da Vinci’
- Odmiana Meillanda z 1993 roku (MEIdeauri). Bardzo pełne, kwaterowane kwiaty w typie róż historycznych, w nasyconym różu, zebrane po kilka na pędzie; zapach lekki. Kwiaty dobrze znoszą deszcz, co przy tak gęstym wypełnieniu płatkami nie jest regułą. Krzew około 0,7–0,9 m.
- ‘Amber Queen’
- Odmiana brytyjskiej szkółki Harkness z 1984 roku (HARroony). Bursztynowo-morelowe, pełne kwiaty o silnym, korzennym zapachu, na tle dużych liści — w młodych przyrostach ciemnoczerwonych, później ciemnozielonych i błyszczących. Krzew zwarty, około 0,6–0,9 m, przydatny do pojemników.
Uprawa i pielęgnacja
Podlewanie
Podlewać obficie, ale rzadziej niż często — raz na 5–7 dni w lecie, dokładnie nasączając glebę na całą głębokość bryły korzeniowej. Wodę kierować pod krzew, nie na liście: gęste, nisko rozgałęzione róże rabatowe wolno obsychają, a mokre liście sprzyjają czarnej plamistości.
Nawożenie
Zaprzestać nawożenia azotem od sierpnia, by pędy zdążyły zdrewnieć przed zimą. Powtarzalnie kwitnąca róża rabatowa zużywa składniki przez cały sezon, dlatego zasilanie po pierwszej fali kwitnienia wyraźnie wpływa na siłę kolejnych.
Sadzenie
Żyzna, próchniczna, przepuszczalna gleba wzbogacona kompostem; stanowisko otwarte i przewiewne, ale osłonięte od silnego wiatru. Miejsce okulizacji zagłębić 3–5 cm pod powierzchnią gleby.
Przycinanie
Najsilniejsze pędy skrócić do 25–30 cm nad ziemią, a słabsze i cieńsze ciąć niżej; różne wysokości cięcia dają kwitnienie na kilku poziomach i zwarty pokrój. Wyciąć pędy suche, chore i krzyżujące się; ciąć ukośnie tuż nad pąkiem skierowanym na zewnątrz krzewu.
Rośliny towarzyszące
Dobre sąsiedztwo
Klasyczna obwódka rabaty różanej: ma te same wymagania świetlne i glebowe, zakrywa ogołacającą się podstawę krzewów i kwitnie w tym samym rytmie co róże rabatowe.
Sztywne, fioletowe kłosy kontrastują z płaskimi plamami kwiatów róż, a roślina znosi to samo pełne słońce i umiarkowaną wilgotność gleby.
Wydzieliny korzeni nagietka mogą ograniczać populację nicieni glebowych szkodliwych dla róż.
Tradycyjne zestawienie rabatowe — kuliste kwiatostany czosnku zakwitają przed pierwszą falą róż, a jego zapach bywa wiązany z odstraszaniem mszyc.
Złe sąsiedztwo
Zwarty kobierzec u podstawy zatrzymuje wilgoć i ogranicza przewiew w dolnej części krzewu, co sprzyja czarnej plamistości, a płytkie korzenie konkurują o wodę i azot.
Odbierają wodę i składniki z warstwy, w której korzeni się róża, a rzucany cień skraca dobową dawkę słońca poniżej wymaganych sześciu godzin.
Poziom dowodu wskazuje, czy zależność jest poparta badaniami, obserwacją czy tradycją ogrodniczą.
Choroby i szkodniki
Czarne lub ciemnobrązowe plamy z postrzępionymi brzegami na liściach róż, wokół których blaszka żółknie. Porażone liście masowo opadają, osłabiając roślinę i ograniczając kwitnienie. Choroba nasila się w wilgotne lata i przy słabej przewiewności. Plamy są zwykle okrągłe, o średnicy od kilku milimetrów do ok. 1–1,5 cm, a ich najważniejszą cechą rozpoznawczą jest promieniście strzępiasty, pierzasty brzeg — grzybnia rozrasta się pod skórką liścia we wszystkie strony, dając charakterystyczne „gwiazdkowate” obrzeże (stąd niemiecka nazwa Sternrußtau). Przy silnym porażeniu plamy zlewają się w większe, nieregularne pola, a otaczające je żółknięcie obejmuje coraz większą część blaszki, aż cały liść staje się żółty i opada. Na górnej stronie plam pojawiają się drobne, ciemne owocnikowania konidialne (acerwulusy), natomiast spód liścia pozostaje bez nalotu. Objawy występują najpierw na dolnych, najstarszych liściach i stopniowo przesuwają się ku górze krzewu, ponieważ zarodniki przenoszone są z rozpryskami wody z gleby i niżej położonych liści. Na młodych, zielonych pędach mogą pojawić się drobne, purpurowoczerwone przebarwienia i plamki. Do kiełkowania zarodników i zakażenia konieczne jest długotrwałe, kilkugodzinne zwilżenie liści, dlatego choroba wybucha po ciepłych, deszczowych okresach. Powtarzająca się defoliacja wyczerpuje krzew, ogranicza kwitnienie i pogarsza zimotrwałość.
Mączniak prawdziwyBiały, mączysty nalot na liściach, pędach i pąkach. Liście żółkną, deformują się i przedwcześnie opadają. Nalot rozwija się na obu stronach blaszki, często dobrze widoczny od góry, i daje się łatwo zetrzeć palcem — to powierzchniowa grzybnia ektopasożyta, czerpiąca składniki z komórek skórki za pomocą ssawek (haustoriów). Początkowo widoczne są pojedyncze, okrągłe, białe plamki, które z czasem zlewają się i pokrywają całą powierzchnię liści oraz młode przyrosty. Najbardziej podatne są liście młode i tegoroczne pędy; silne porażenie powoduje ich marszczenie, sztywnienie i zahamowanie wzrostu, a na pąkach — deformację lub zamieranie kwiatów. Na owocach niektórych gatunków (agrest, jabłoń, dyniowate) nalot pozostawia ordzawienia lub skorzawiałą powłokę. Pod koniec sezonu w obrębie nalotu pojawiają się drobne, ciemne owocniki (chasmotecja, dawniej nazywane klejstotecjami) — zimujące struktury patogena. Choroba dotyka wielu roślin, m.in. róż, dębu, ligustru, bzu, dyniowatych, zbóż, winorośli, jabłoni, agrestu, floksów i jeżówek, przy czym każdego z tych żywicieli poraża wyspecjalizowany gatunek grzyba.
RdzaRdzawopomarańczowe lub brunatne, pylące skupiska zarodników na spodniej stronie liści, którym na wierzchu odpowiadają żółte plamy. Silnie porażone liście żółkną i przedwcześnie opadają, roślina słabnie. Dotyczy m.in. róż, malw, a niektóre rdze mają żywiciela pośredniego (np. rdza gruszy — jałowiec). Krostki (skupiska zarodników letnich, tzw. urediniów) przebijają skórkę liścia i uwalniają pomarańczowo-rdzawy proszek, który ściera się na palec — to najpewniejsza cecha rozpoznawcza. W pełni lata pojawiają się głównie na spodzie blaszki, wzdłuż nerwów i na ogonkach, u niektórych gatunków także na zielonych pędach i działkach kielicha. Późną jesienią skupiska ciemnieją do brunatnoczarnych — to zarodniki przetrwalnikowe (telia), którymi grzyb zimuje na resztkach roślin. Rdze cechuje wąska specjalizacja: dana rdza poraża zwykle jeden gatunek lub rodzaj żywiciela, dlatego rdza róży, malwy oraz prawoślazu, fasoli, pora i czosnku, mięty, pelargonii czy trawnika to różne, niewymienne grzyby. Objaw ogólny — żółknięcie i przedwczesne opadanie liści — osłabia roślinę, ogranicza kwitnienie i plonowanie, rzadko jednak zabija ją w ciągu jednego sezonu.
Szara pleśńSzarobrązowy, puszysty nalot grzybni na kwiatach, owocach, liściach i pędach, poprzedzony wodnistymi, gnijącymi plamami. Poraża osłabione i uszkodzone tkanki, szybko rozwija się w wilgoci i chłodzie oraz przy słabej cyrkulacji powietrza. Częsta na truskawkach, begoniach, piwoniach i różach. Nalot jest charakterystycznie „myszaty” — puszysty, popielatoszary, a przy potrąceniu porażonej tkanki wzbija się widoczna chmurka zarodników (konidiów), co stanowi cechę rozpoznawczą tej choroby. Infekcja rozpoczyna się zwykle od tkanek najsłabszych: przekwitających płatków, zranień, śladów po gradzie lub żerowaniu szkodników, a także od resztek pyłku osiadłego na płatkach. Na kwiatach pojawiają się drobne, brązowe, wodniste plamki, które szybko obejmują cały kwiat („zgorzel kwiatów”); z porażonego kwiatu grzyb często przerasta w głąb pędu, powodując jego przewężenie i zamieranie. Na owocach miękkich (truskawka, malina, winogrona, pomidor) rozwija się wodnista, brunatniejąca zgnilizna pokryta grubą warstwą szarego, puszystego kożucha — jagoda mięknie i „rozpływa się”. Na siewkach i sadzonkach Botrytis wywołuje zgorzel podstawy pędu i gwałtowne przewracanie się roślin. W starszej, obumierającej grzybni oraz na resztkach roślinnych tworzą się twarde, czarne, nieregularne grudki — sklerocja (przetrwalniki), którymi patogen zimuje w glebie i w resztkach roślinnych. Choroba ujawnia się także po zbiorze, jako szybko postępująca zgnilizna przechowalnicza owoców i warzyw.
MszyceDrobne (1–3 mm) owady o miękkim ciele, zielone, czarne lub różowe, żerujące gromadnie na młodych pędach i spodniej stronie liści. Wydzielają lepką rosę miodową. Cechą diagnostyczną odróżniającą mszyce od innych drobnych owadów ssących jest para syfonów (rurkowatych wyrostków) na końcu odwłoka oraz ogonek (cauda); w jednej kolonii występują zwykle formy bezskrzydłe (dzieworodne samice) obok uskrzydlonych migrantek, które latem nalatują na nowe rośliny. Latem mszyce rozmnażają się dzieworodnie i żyworodnie, w wielu pokoleniach, dzięki czemu populacja narasta lawinowo; jesienią u wielu gatunków pojawia się pokolenie płciowe składające zimujące jaja na żywicielu, a gatunki dwudomowe przenoszą się między żywicielem zimowym (często drzewem lub krzewem) a letnim (rośliną zielną). Objawy żerowania to skręcanie, kędzierzawienie i deformacja młodych liści, zahamowanie wzrostu, żółknięcie oraz opadanie pąków i zawiązków. Obfita rosa miodowa oblepia liście, a rozwijający się na niej grzyb czerni sadzakowej tworzy czarny nalot ograniczający fotosyntezę; rosą miodową żywią się mrówki, które w zamian bronią kolonii przed drapieżcami. Mszyce są też ważnymi wektorami wirusów roślinnych (m.in. mozaik), przenosząc je z rośliny na roślinę już podczas krótkiego kłucia próbnego.
PrzędziorkiMaleńkie (0,3–0,5 mm) pajęczaki, trudne do dostrzeżenia gołym okiem, żerujące na spodniej stronie liści. Objawy: drobne, jasne plamki (nakłucia), z czasem liście szarzeją, żółkną i zasychają. Przy silnym porażeniu widoczna delikatna pajęczyna. Rozwojowi sprzyja ciepłe, suche powietrze — częsty problem roślin doniczkowych zimą przy grzejnikach. Przędziorki nie są owadami, lecz roztoczami z rodziny Tetranychidae — dorosłe osobniki mają 8 odnóży (larwy tylko 6). Najpospolitszy w uprawach jest przędziorek chmielowiec (Tetranychus urticae): żółtozielone samice noszą po bokach ciała dwie ciemne plamy, a zimujące samice przebarwiają się na pomarańczowoczerwono. W sadach częsty jest przędziorek owocowiec (Panonychus ulmi), którego czerwone jaja zimują gromadnie na korze pędów. Mechanizm żerowania: roztocze nakłuwają komórki skórki i miękiszu spodu liścia i wysysają ich zawartość, a opróżnione komórki wypełniają się powietrzem — stąd charakterystyczne, srebrzysto-szare, drobne cętkowanie widoczne od góry blaszki (przypomina mozaikowe odbarwienie). Przy dużej liczebności liście brązowieją, zwijają się i przedwcześnie opadają, a cała roślina słabnie i traci przyrosty. Gęsta pajęczyna snuta między liśćmi i wierzchołkami pędów pojawia się dopiero przy zaawansowanym ataku i jest sygnałem ryzyka rozwleczenia szkodnika na sąsiednie rośliny. Cykl rozwojowy jest bardzo szybki w cieple i suszy — w temperaturze 25–30°C jedno pokolenie może zamknąć się w 1–2 tygodnie, stąd liczne pokolenia w sezonie i gwałtowne, wykładnicze narastanie populacji. Samice składają kuliste, przezroczyste jaja na spodzie liści. Zimują zapłodnione samice (w szczelinach kory, ściółce i resztkach roślinnych) lub — u przędziorka owocowca — jaja na korze. Wczesne porażenie łatwo przeoczyć; w diagnostyce pomaga strząśnięcie liścia nad białą kartką (widoczne wędrujące punkciki) albo obejrzenie spodu liścia przez lupę.
WciornastkiBardzo drobne (1–2 mm), smukłe i wydłużone owady o strzępiastych (frędzlastych) skrzydłach, barwy żółtej, brązowej lub czarnej; larwy jasnożółte i bezskrzydłe. Wysysają sok z komórek liści, płatków i pąków. Objawy: srebrzyste lub srebrzystoszare smugi i plamy na liściach, drobne czarne kropki odchodów oraz deformacje i zniekształcenia młodych liści, pąków i kwiatów. Szczególnie groźne pod osłonami i na roślinach doniczkowych; niektóre gatunki przenoszą wirusy roślin. Srebrzysty połysk powstaje wtedy, gdy szkodnik wyssie zawartość komórek skórki — puste, wypełnione powietrzem komórki odbijają światło jak metaliczne smugi; towarzyszą im lśniące czarne kropki odchodów, które odróżniają żerowanie wciornastków od większości innych szkodników ssących. Aparat gębowy jest kłująco-ssący i asymetryczny (tylko jedna żuwaczka), więc owad najpierw drapie tkankę, a potem wysysa wypływający sok. Na kwiatach żerowanie daje białe lub brunatne przebarwienia i deformacje płatków — dotkliwe na różach, chryzantemach, storczykach i cyklamenach. Cykl rozwojowy jest krótki i w ciepłych warunkach pokolenia zachodzą na siebie: samice składają jaja wkłute w tkankę rośliny, larwy (dwa stadia) żerują na liściach, po czym spadają do gleby lub ściółki, gdzie przechodzą przez nieruchliwe stadia przedpoczwarki i poczwarki. Do najgroźniejszych należą wciornastek zachodni (Frankliniella occidentalis) — kluczowy szkodnik szklarniowy i wektor tospowirusów (m.in. brązowej plamistości pomidora, TSWV) — oraz wciornastek tytoniowiec (Thrips tabaci). Wirusy pobierają wyłącznie larwy, a przenoszą je dorosłe, dlatego ograniczanie larw zmniejsza też ryzyko infekcji wirusowych.
Pilarze (błonkówki roślinożerne)Larwy bardzo przypominają gąsienice motyli, ale mają więcej par odnóży odwłokowych (sześć i więcej) oraz pojedyncze oczka po bokach głowy, co pozwala je odróżnić. Żerują często gromadnie, szkieletując liście lub zjadając je do nerwów, i potrafią ogołocić krzew agrestu czy porzeczki w ciągu kilku dni. Żywicielami są agrest, porzeczka, róża, śliwa i sosna. Objawy: oprócz gołożerów na liściach larwy gatunków owocowych (np. u śliwy) wgryzają się w młode zawiązki owoców, powodując ich opadanie. Dorosłe pilarze to niewielkie (kilkumilimetrowe) błonkówki bez wyraźnej „talii osowej” — odwłok szeroko przylega do tułowia, co odróżnia je od os i pszczół; samice mają piłkowate pokładełko (stąd nazwa „pilarze”), którym nacinają tkankę liścia lub zawiązka owocu i składają jaja do jej wnętrza. Larwy są najczęściej zielone, upodobnione barwą do liścia, u części gatunków z ciemnymi brodawkami lub plamkami; ich posuwki są pozbawione haczyków czepnych, jakie mają gąsienice motyli, a zaniepokojone larwy wielu gatunków unoszą tylny koniec ciała w charakterystyczną literę „S”. Najgroźniejsze grupy to: pilarznica agrestowa (Nematus ribesii) na agreście i porzeczce, ogałacająca krzew od środka; śluzownice (rodzaj Caliroa) na gruszy, wiśni i śliwie, których oślizłe, przypominające ślimaczki larwy wygryzają górną skórkę liścia (okienkowanie), przez co liść brązowieje jak przypalony; pilarze owocowe z rodzaju Hoplocampa na śliwie i jabłoni, drążące korytarze w młodych zawiązkach i pozostawiające wilgotne, cuchnące odchody; oraz borecznikowate (Diprion, Neodiprion) na sośnie, żerujące gromadnie na igłach. Cykl rozwojowy: dorosłe wylatują wiosną, larwy żerują kilka tygodni, po czym schodzą do gleby lub ściółki, gdzie przepoczwarzają się w kokonie i zimują jako larwa (przedpoczwarka); zależnie od gatunku rozwija się 1–3 pokoleń w sezonie.
Toksyczność
| Dla kogo | Poziom | Uwagi |
|---|---|---|
| Ludzie | Brak | — |
| Psy | Brak | Płatki i liście nie są trujące; realnym ryzykiem są wyłącznie urazy mechaniczne od kolców. |
| Koty | Brak | — |
Historia i pochodzenie
Grupa powstała w pierwszej połowie XX wieku z krzyżowania róż wielokwiatowych (polyantha), wywodzących się od wschodnioazjatyckiej Rosa multiflora, z różami wielkokwiatowymi. Za punkt zwrotny uznaje się prace duńskiego hodowcy Svenda Poulsena, którego odmiany „Else Poulsen” i „Kirsten Poulsen” z 1924 roku połączyły obfite, gronowe kwitnienie polyanth z większym kwiatem i szerszą paletą barw róż szlachetnych; początkowo opisywano je jako hybrydy polyantha, w handlu znane też jako róże Poulsena. Nazwa „Floribunda” (z łaciny: obficie kwitnąca) upowszechniła się w Stanach Zjednoczonych za sprawą firmy Jackson & Perkins. W klasyfikacji Światowej Federacji Towarzystw Różanych grupa figuruje pod nazwą opisową — róże o kwiatach w gronach — ale w handlu utrzymały się określenia praktyczne: „róża rabatowa” w Polsce i „Beetrose” w Niemczech. W Europie Środkowej ton hodowli nadawały niemieckie szkółki Kordes i Tantau oraz duński Poulsen, a ich odmiany do dziś stanowią trzon oferty. Od 1950 roku nowe odmiany ocenia się w Niemczech w wieloletnim teście ADR premiującym zdrowotność liści, a od końca lat dziewięćdziesiątych prowadzi się go bez ochrony chemicznej — dla róż sadzonych masowo i rzadko opryskiwanych to najbardziej praktyczne kryterium wyboru odmiany.
Zastosowanie
Podstawowym zastosowaniem są zwarte obsadzenia rabatowe: grupa 3–5 krzewów jednej odmiany w rozstawie 40–60 cm, czyli zwykle 3–5 sztuk na metr kwadratowy, daje jednolitą plamę koloru, której pojedyncze egzemplarze rozrzucone po ogrodzie nie tworzą. Poza rabatą grupa sprawdza się na niskie żywopłoty kwitnące, obwódki alejek, w zieleni publicznej oraz w pojemnikach na tarasie — donica od 30–40 l, z drenażem i osłoną bryły korzeniowej na zimę. Do obsady towarzyszącej dobiera się niskie byliny o tych samych wymaganiach świetlnych — kocimiętkę, szałwię omszoną, bodziszki — sadzone co najmniej 40 cm od podstawy krzewu, aby nie konkurowały o wodę i nie ograniczały przewiewu. Sadzi się wiosną lub jesienią, zagłębiając miejsce okulizacji 3–5 cm pod powierzchnią gleby; nowej rabaty nie zakłada się w miejscu po wykarczowanej róży bez wymiany ziemi na głębokość i szerokość około 40 cm. Na zimę podstawę krzewu kopczykuje się ziemią lub kompostem na wysokość 20–25 cm, tak by przykryć miejsce okulizacji; kopczyk rozgarnia się w marcu lub kwietniu. Na kwiat cięty grupa nadaje się słabiej niż róża wielkokwiatowa: szypuła jest krótsza i rozgałęziona, więc do wazonu ścina się raczej całe grono niż pojedynczy pęd. Przy planowaniu cięcia warto pamiętać, że róże pnące to odrębne grupy o innych zasadach: u climberów nie skraca się pędów szkieletowych, lecz wycina najstarsze, a ramblery tnie się po kwitnieniu, nie przedwiośniem.
Ciekawostki
- Nazwa grupy nie ma statusu botanicznego: Floribunda to grupa odmian uprawnych (cultivar group), a nie gatunek ani mieszaniec o własnej nazwie łacińskiej — stąd zapis „Rosa Floribunda Group” zamiast dwuczłonowej nazwy gatunkowej.
- Eugene S. Boerner, hodowca amerykańskiej firmy Jackson & Perkins, wprowadził tyle odmian tej grupy, że przylgnął do niego przydomek „Papa Floribunda”.
- Odmiany o dużym kwiecie osadzonym w niewielkich gronach bywają wydzielane jako grandiflora — grupa uznawana w Ameryce Północnej, ale nieprzyjęta powszechnie w Europie, gdzie te same odmiany opisuje się jako rabatowe albo wielkokwiatowe.
- Schneewittchen z hodowli Kordesa, znana w krajach anglojęzycznych jako Iceberg, została w 1983 roku wpisana do Różanej Galerii Sław Światowej Federacji Towarzystw Różanych i pozostaje jedną z najczęściej sadzonych róż na świecie.
Najczęstsze pytania
Czym różni się róża rabatowa od wielkokwiatowej?
Budową kwiatostanu. Róża rabatowa (floribunda) otwiera kwiaty w wielokwiatowych gronach po kilka do kilkunastu na szczycie pędu, a pojedynczy kwiat ma zwykle 5–8 cm średnicy. Róża wielkokwiatowa (hybrid tea) osadza kwiat pojedynczo na długiej, sztywnej szypule i osiąga zwykle 10–12 cm średnicy. Stąd różnica zastosowań: rabatowa daje zwartą plamę koloru w obsadzeniu grupowym, wielkokwiatowa jest podstawowym materiałem na kwiat cięty. Wymagania uprawowe obu grup są zbliżone — pełne słońce, żyzna gleba, cięcie przedwiośniem — ale rabatową sadzi się gęściej i tnie łagodniej.
Jak i kiedy przycinać różę rabatową?
Główne cięcie wykonuje się przedwiośniem, gdy pąki zaczynają nabrzmiewać, a minie ryzyko silnych mrozów — zwykle w marcu lub na początku kwietnia. Najsilniejsze pędy skraca się do 25–30 cm nad ziemią, a słabsze i cieńsze tnie niżej; dzięki różnym wysokościom krzew zachowuje szkielet i kwitnie na kilku poziomach. To cięcie wyraźnie łagodniejsze niż u róż wielkokwiatowych, które skraca się najmocniej ze wszystkich grup — do 10–15 cm od nasady, czyli kilku pąków. Niezależnie od wysokości usuwa się pędy suche, chore i krzyżujące się, tnąc ukośnie tuż nad pąkiem skierowanym na zewnątrz krzewu.
Jak usuwać przekwitłe kwiaty u róży rabatowej?
Nie pojedynczo. Kiedy większość kwiatów w gronie przekwitnie, wycina się cały kwiatostan nad pierwszym w pełni wykształconym liściem poniżej. Wyłamywanie pojedynczych przekwitłych kwiatów zostawia w gronie szypułki i gnijące płatki, które w wilgotne lata są punktem wyjścia dla szarej pleśni. Regularne usuwanie całych kwiatostanów przyspiesza też kolejną falę kwitnienia, bo roślina nie inwestuje w zawiązywanie owoców.
Ile krzewów róży rabatowej posadzić na metrze kwadratowym?
Zwykle 3–5 sztuk, w rozstawie 40–60 cm — gęściej niż róże wielkokwiatowe, które sadzi się co 50–80 cm. Efekt rabatowy daje dopiero grupa co najmniej 3–5 krzewów tej samej odmiany; mieszanie odmian o różnej wysokości i porze szczytu kwitnienia rozbija jednolitą plamę koloru. Odmiany najsilniejsze, dochodzące do 1,5 m wysokości i około 1 m szerokości, wymagają górnej granicy rozstawy, inaczej krzewy zacieniają się nawzajem i gorzej obsychają.
Czy róże rabatowe pachną?
To zależy wyłącznie od odmiany, nie od grupy — dlatego całej grupy nie opisujemy jako pachnącej. W grupie są odmiany praktycznie bezwonne, ale i takie o intensywnym zapachu: najczęściej wymieniana jest żółta Friesia z hodowli Kordesa, a spośród odmian o zapachu korzennym — Amber Queen. Przy zakupie zapach sprawdza się więc dla konkretnej odmiany, najlepiej wąchając kwiat w szkółce w pełni sezonu, bo intensywność zapachu zmienia się z pogodą i porą dnia.
Źródła
- RHS — Rose pruning: floribunda and hybrid tea rosesInstytucja / ogród botaniczny
- World Federation of Rose Societies — klasyfikacja róż ogrodowychInstytucja / ogród botaniczny
- ADR — Allgemeine Deutsche RosenneuheitenprüfungInstytucja / ogród botaniczny
Moja notatka
Prywatna notatka do tej rośliny — zapisywana w Twojej przeglądarce.